Blog > Komentarze do wpisu

Bez spiny - są 2gie terminy! :D

...czyli o zawodach w Długiej Kościelnej

 

Cóż, startowałyśmy w jedynkach, pies miał ćwiczenia fajnie zrobione, przed zawodami na treningach robił je dobrze, ale czynniki środowiskowe, rozproszenie się  i przewodnik kaleka mu niezbyt w tym pomógł.. ;)

Start oczywiście zaczął się od warowania w grupie, które przysporzyło mi potem sporo stresu, gdyż border nie dość, że położył się mega krzywo to jeszcze po paru sekundach usiadł, więc w tym ćwiczeniu dostałyśmy niewiele punktów, bo jedynie 5. 

Potem przyszedł czas na chodzenie przy nodze, które ze strony psa było całkiem ok, trochę napierała i wyprzedzała, ale ogólnie takie typowe w Gresiowym wyrazie - wesołe i luźne ;) czyli niezbyt borderowe. Problem był.. ze mną, miałam wrażenie, że się zaraz pogubię przy tych wszystkich zwrotach, skrętach, a i tak najgorsze było to, że przydepnęłam i to dość mocno psa. Usłyszałam tylko głośny odgłos na pograniczu szczeku z pisknięciem, ale dzieciak dzielnie poszedł dalej i chyba nawet nie odskoczył :) Cofanie przy nodze średnio nam wyszło szczególnie, że to coś co Grace robiła ładnie i równo, ale koszmarnie też nie było ;) Za chodzenie przy nodze nie dostałyśmy jakoś straszliwie mało, bo 7,5 pkt.

Stój w marszu mi się podobał, choć wobec niego miałam najwięcej wątpliwości, dostałyśmy 9 pkt ;3

Po stóju był kwadrat, o który również się niewątpliwie obawiałam, ale pies się dobrze spisał :) nawet bardzo, bo warunki były mega niekorzystne. Staje w określonym miejscu, mówię przedkomendę, potem potwierdzam gotowość do ćwiczenia, wysyłam pięknie borderka do kwadratu, borderek pięknym galopikiem leci, ślicznie się zatrzymuję, ale cóż - nie mogło być za długo tak fajnie :D sekundę przed moją komendą do pacnięcia zawiał wiatr i wieeelka fala liści zaatakowała czekoladową dupkę, a takowe wydarzenie było równoległe do mojej komendy której border chyba nawet nie usłyszał będąc wśród szmeru atakujących go liści, na drugą się położył, ale... krzywo :P I tak byłam zadowolona, bo mimo że wszystko niefortunnie się pokryło pies się fajnie skupił i tylko obejrzał za liśćmi, chyba się nawet nie poruszył, choć sytuacja była niewątpliwie ciężka;p Poszłam do psa, usadziłam. Ocena też fajna - 9 pkt :) 

Przy aporcie wszystko ok, Grace nieczysto podjęła, często ma z tym problem, chyba jest czasem aż za szybka :D Kolejne 9 pkt.

Zmiany pozycji na odległość... Jednym słowem masakra i to tylko i wyłącznie przeze mnie i tę moją głupią rękę! Grace była skupiona i jestem pewna na 95%, że by je zrobiła. Zamiast normalnie wziąć szybko rękę do góry to trzymałam długo i trzymałam i potem opuszczałam po paru sekundach i border już nie wiedział co ma robić, bo ręka była tak długo w górze, a potem nagle w dół? Chyba nikt nie wiedział, w tym ja, o co mi chodziło, a co dopiero mój biedny mały borderek :D Otrzymałyśmy zasłużone, okrągłe 0 pkt

Skok przez przeszkodę fajnie, to był mój pewniak :) 9,5 pkt.

Za wrażenie ogólne dostałyśmy 8 pkt. co myślę, że jest również niezłym wynikiem ;)

 

Ogólnie jestem bardzo niezadowolona z siebie, a zadowolona z psa, bo jednak warunki były ciężkie (wiatr, liście, nowe miejsce, widzę po Niej, że za dniach cieczka, mój mega stres), a borderek chętnie pracował, był szybki i bardzo się starał, z całego czekoladowego serca :) 

 

Podsumowując - pies super, ja do odstrzału :) 

Lokata: 2/3

Punkty: 207,5/280

 

 

Trochę foteczek:

 

Ładny skok :)

 

 

 

 

Nieszczęsne zostawanie

 

 

 

A jeśli chodzi o zawody ogólnie to bardzo fajne - sędzia myślę, że dość surowy, ale sprawiedliwy, wszystko mi wytłumaczył czemu tu tyle i co by można poprawić :) Ogólnie usłyszałam, że fajny z Nas team i że Grace jest fajnym, kontaktowym psem :) Pani Komisarz niesamowicie miła, uśmiechnięta, życzliwa, nawet ten ten stres nie był taki straszny :D Nagrody bardzo fajne, a szczególnie śliczna obróżka, który wygląda idealnie na moim piesku

 

Było trochę wpadek (nawet nie trochę ^^), ale jestem z mojego psa zadowolona, bo warunki ciężkie i jak na takiego dzieciaka to fajnie ogarnęła to wszystko :) 

 

Następne zawody mamy za stosunkowo niedługo, więc liczę, że uda nam się tę jedynkę zrobić :)

niedziela, 03 marca 2013, psiejstwo

Polecane wpisy

Komentarze
2013/03/03 21:05:05
Gratuluje! 5pkt za zostawanie to i tak duzo;) ja dostałam 0pkt za to ze haker usiadł ale ta sędzia była naprawde surowa. Do zobaczenia za miesiąc na zawodach!
-
2013/03/04 07:39:53
Regulaminowo jest, że powinno być jak mówisz 0, ale jest też zapis, że gdy pies zrobi to jak właściciel jest na ringu to dostaję max 5, więc może sędzia uznał, że to był 2 wariant ;p
Do zobaczenia:)